W dzisiejszym cyfrowym świecie termin FOMO (Fear of Missing Out) stał się elementem naszej codzienności. To dojmujące uczucie, że inni przeżywają właśnie coś ekscytującego, w czym my nie uczestniczymy, napędza nasze przywiązanie do ekranów smartfonów. Jak wynika z raportu „FOMO 2022. Polacy a lęk przed odłączeniem”, zjawisko to dotyka znaczącej części polskiego społeczeństwa, a jego podłoże staje się coraz bardziej złożone.
:quality(80))
Z badań przeprowadzonych w 2022 roku wynika, że wysoki poziom FOMO deklaruje aż 17,3% polskich internautów powyżej 15. roku życia. Choć liczba ta wydaje się stabilna (wzrost o 1 p.p. względem roku ubiegłego), to grupa osób o średnim poziomie lęku jest ogromna i wynosi aż 62,4%.
Najbardziej podatną grupą pozostaje młodzież. Wśród nastolatków w wieku 15–19 lat niemal co trzecia osoba (32%) zmaga się z wysokim poziomem lęku przed odłączeniem się od sieci. Co ciekawe, raport wskazuje na nowy trend: FOMO przestaje mieć płeć. W 2022 roku wysoki poziom lęku odczuwało tyle samo kobiet, co mężczyzn (każda z płci równo po 17%), co kończy kilkuletnią dominację mężczyzn w tych statystykach.
Dla osób silnie dotkniętych FOMO smartfon przestaje być narzędziem, a staje się warunkiem poczucia bezpieczeństwa. Aż 70% osób z wysokim poziomem tego lęku przyznaje, że niemal nigdy nie wyłącza smartfona, a 67% sprawdza powiadomienia przy każdej możliwej okazji.
Zjawisko to wiąże się z konkretnymi problemami w życiu codziennym:
Trudności z koncentracją: 53% osób odczuwających FOMO nie potrafi skupić się na innych czynnościach, gdy wysyła wiadomości.
Utrata poczucia czasu: 63% badanych z tej grupy przyznaje, że korzystając z telefonu, zapomina o upływającym czasie.
Lęk przed brakiem urządzenia: Niepokój związany z brakiem smartfona pod ręką deklaruje 60% osób o wysokim wskaźniku lęku.
Raport 2022 zwraca uwagę na kontekst geopolityczny. Po pandemii, która drastycznie zmieniła nasze nawyki cyfrowe, Polacy wpadli w tzw. „infodemię wojenną”. Systematyczne śledzenie wiadomości o wojnie w Ukrainie stało się dla wielu rytuałem, który dodatkowo potęguje stres i potrzebę bycia „na bieżąco”.
Wykorzystanie mechanizmu FOMO w marketingu (np. liczniki czasu, informacje o niskim stanie magazynowym) jest skuteczne (oraz jakże kuszące!), ale stąpa po cienkiej linii etyki. Aby budować markę odpowiedzialną i unikać tzw. dark patterns (zwodniczych interfejsów), należy wziąć pod uwagę następujące aspekty:
Jednym z grzechów marketerów jest tworzenie sztucznej presji czasu. Jeśli licznik na stronie restartuje się po każdym odświeżeniu, mamy do czynienia z oszustwem. Etyczny marketing bazuje na faktach. Informuj o kończącej się promocji tylko wtedy, gdy faktycznie dobiega ona końca.
Marki powinny zachęcać do świadomej konsumpcji treści. Zamiast agresywnych powiadomień push o 23:00, które budzą lęk przed pominięciem okazji, warto stosować komunikację w godzinach aktywności użytkownika. Szacunek dla higieny cyfrowej klienta buduje długofalową lojalność, która jest cenniejsza niż jednorazowy zakup pod wpływem impulsu.
Zamiast żerować na lęku, marka może stać się przewodnikiem. Przykładowo, firmy technologiczne mogą wdrażać funkcje ograniczające czas przed ekranem. Etyczne podejście to takie, w którym informacja o „ostatnich sztukach” jest usługą (pomocą w podjęciu decyzji), a nie narzędziem manipulacji mającym wywołać stres.
Etyczny marketing nie powinien sugerować, że brak posiadania produktu wyklucza użytkownika z grupy lub czyni jego życie gorszym. Raport FOMO 2022 wyraźnie pokazuje, że skłonność do porównywania się z innymi jest silnie skorelowana z obniżoną satysfakcją z życia. Marki, które promują autentyczność zamiast wyidealizowanych obrazów, pomagają redukować negatywne skutki FOMO.
WSKAZÓWKA: Wysyłka newsletterów: jakie godziny są najlepsze według badań
Coraz więcej wiadomo również o tym, jak ludzki organizm reaguje na powiadomienia w telefonie, na przykład poprzez uzależnienie od ciągłych wyrzutów dopaminy. To, jak i to, co wiemy o FOMO, warto wziąć pod uwagę podczas planowania kampanii marketingowych. Kluczem do zdrowego funkcjonowania w tej cyfrowej rzeczywistości, zarówno dla konsumentów, jak i marek, jest świadomość i autentyczność. Etyczne podejście do marketingu, oparte na rzetelnej informacji zamiast manipulacji, pozwala budować trwałe i autentyczne relacje z klientem bez pogłębiania jego niepokoju, co w dłuższej perspektywie okazuje się najbardziej skuteczną i odpowiedzialną strategią biznesową.
Już ocenił 1 czytelnik.